Jestem Laura Marie Marano mam 18 lat. Mam starszą siostrę Vanesse. Moja mama z tatą mieszkali we Włoszech, a ja z siostrą w Ameryce. No właśnie, mieszkali... mama zmarła rok temu w wypadku samochodowym. Po tym zdarzeniu przyjechałyśmy do Włoszech, bo tata się kompletnie załamał. Obwiniał się o to, że on przeżył a ona nie. Przeżył to najgorzej. Musiałyśmy go prowadzać po psychologach żeby mu pomóc. Było nam okropnie źle. Przecież nikt nie chce żeby jego mama zmarła a tym bardziej prowadzać ojca po psychologach. Bynajmniej nie ja. Niestety nie dało mu się pomóc. Po roku prowadzaniach po jakich tylko się dało psychologach, tata miał tego dość i powiesił się na strychu. O ile nikt nie powiedział by tego ale ja mówię że cieszę się z tego że tata umarł. Wieże że w niebie jest szczęśliwy z mamą. Czuwa nad nami. Wiem to.
***
Hejka kochani! Jak pisałam wcześniej zabrałam się za prolog i jest. Co o nim sądzicie? Piszcie w komach.
I pytanie do Ani:
Czy nadal uważasz że prolog jest świetny?
~Dark Angel
Świetny podoba mi się
OdpowiedzUsuń~Karola~
Oczywiście, że tak.
OdpowiedzUsuńJest cudowny
Czekam na rozdział ♥
Nominuje cię do Liebster Award ^^ Więcej informacji w tym poście:
Usuńhttp://historyofraura.blogspot.com/2014/07/liebster-award-1.html
Super prolog. :*
OdpowiedzUsuńCzekam na 1 rozdział.
Oryginalnie ^^ Czekam na rozdział :) Zapraszam do mnie:
OdpowiedzUsuńlaura-vanessa-r5-i-reszta.blogspot.com :) Mam nadzieję, że wpadniesz :D