niedziela, 24 sierpnia 2014

Tak wiem...

Wiem, że tą notką was zawiode, ale niestety nie potrafię inaczej postąpić. Mianowicie, zawieszam bloga do odwołania. Tak możecie mnie zabić. Musicie wiedzieć, że podjełam taką decyzje, tylko ze względu na tą okropną blokadę, przez którą jest mi ciężko cokolwiek napisać. Zrobię sobie przerwę w pisaniu odpocznę, i wrócę do was wypoczęta. Napisze dłuższe rozdziały z wyprzedzeniem, i być może pokonam tą blokadę.
Jeszcze raz przepraszam, i mam nadzieję, że mi wybaczycie i zaczekacie.
Kocham Was Miśki!
~Kochająca Dark Angel ♥

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Rozdział 1

Czy życie zawsze jest piękne i kolorowe? Nie. Jest jeszcze białe, czarne lub szare. Szarość jest to poprostu nicość czy pustka. 
   Właśnie teraz czuje pustke w sercu, a nicość w głębi duszy, ale może opowiem dokładnie o co chodzi.  
   Znajduje się obecnie w swoim pokoju i rozmyślam. Jest 9:00. Za 2 godziny idę z siostrą na pogrzeb taty a ja jeszcze na łóżku. Zapewne siostra zaraz tu wparuje i zacznie lamętować, że jeszcze nie wstałam.
- Laura? - Vanessa  weszła i zamknęła za sobą drzwi do mojego pokoju. Była dość spokojna jak na te wydarzenia. Zawsze zastępowała mi matkę gdy tego potrzebowałam. Była mi najbliższa z rodziny.
-Tak? -  zapytałam
- Mam coś dla ciebie - powiedziała i zza pleców wyciągnęła podłużne czarne pudełko. Wzięłam od niej pięknie przystrojone pudełko i pogładziłam jej wypukły napis " Chanell ". Boże ile ona musiała wydać pieniędzy.
- Co to jest? 
- Sprawdź sama. Myślę, że ci się spodoba. - Odpowiedziała z uśmiechem. Otworzyłam wieczko i zobaczyłam najpiękniejszą sukienkę jaką wiedziałam.  Była to czarna sukienka do połowy uda. Od góry przy ciele na dole zaś rozkloszowana, cała z lekkiego materiału w wychawtowane kwiaty. W tali miała ściągacz, a na dekolcie koronkę. Była poprostu przecudowna. Popatrzyłam na Van i nie mogłam wykrztusić ani słowa, więc tylko wstałam i przytuliłam ją najmocniej jak potrafiłam.
- Dziękuję, jest piękna - wyszeptałam 
- Nie ma za co, a teraz idź szybko się ubrać ja zaraz wrócę - powidziała i wyszła, a ja udałam się do łazienki. Weszłam pod prysznic. Ciepłe krople wody spływały po moim ciele. Chciałam choć na chwilę zapomnieć o tym stresie związanym z tym wszystkim. Odciąć się od świata i pogrążyć się w tej błogości. Niestety czas nie trwa wiecznie. Wyszłam spod prysznica i okryłam się białym puchatym ręcznikiem. Wtarłam w ciało balsam o zapachu lili wodnej. Ubrałam się w sukienke którą podarowała mi siostra, włosy rozczesałam i zakręciłam lokówką, oczy pomalowałam tuszem i eyelinerem a usta błyszczykiem. 
- Mam coś jeszcze - powiedziała Nessa która właśnie weszła do łazienki. 
- O matko! Van,  jeszcze mi coś kupiłaś? Przecież ty musiałaś wydać majątek - powiedziałam 
- To nie jest ważne. Liczy się to żeby uszczęśliwić moją siostrzyczkę - powiedziała z uśmiechem - A teraz masz, załóż - podała mi pudełko. Otworzyłam je a tam ukazały mi się piękne szpilki.
- Dziękuję!  Są śliczne! - przytuliłam się do niej 
- No dobrze już, już bo mnie udusisz - zaśmiała się - A teraz choć bo się spóźnimy 
- Ok 
  ↭ ★ ↭
Hej miśki! Tak, wiem zawiodłam was. Nie dość że czekaliście prawię miesiąc na rozdział to jeszcze po takim czasie dostaliście takie krótkie coś. Naprawdę chciałam napisać coś więcej niż to, ale nie mogłam. Miałam pomysł i chęci, ale nie potrafiłam tego obrać w słowa. Nie wiem kiedy następny rozdział ale postaram się go dodać szybciej niż ten. Jeszcze raz przepraszam.
Do napisania :*
~DarkAngel  

wtorek, 15 lipca 2014

Liebster Award

Na początku chciałabym powiedzieć, że nie miałam czasu więc robię dopiero teraz nominację do Liebster Award od Ani. Nie będę pisać o co w tym chodzi bo raczej każdy wie.

Pytania:
1. Jak zaczęła się twoja przygoda z bloggerem?
   No więc siedziałam sobie przy laptopie i czytałam rozdział w jakimś blogu. Nagle naszła mnie myśl. "A może ja też założę własne opowiadanie?" Pomysłów miałam pełno, więc nie było z tym problemu. No i właśnie tak zaczęła się moja przygoda z bloggerem.
2. Opisz siebie w paru słowach.
   Mega zakręcona, nieśmiała ale przy znajomych już nie, zboczona, przygłucha.
3. Raura czy Raia?
   Oczywiście że Raura.
4. Gdybyś miała okazję ożenić się z chłopakiem z R5. Kto to by był?
   Ross.
5. Ulubiona piosenka R5?
   Kocham wszystkie i nie potrafię wybrać.
6. Ulubiona piosenka Austina & Ally?
   Jeśli można to powiem że z 1 sezonu jest to Not a love song z 2 sezonu I think about you a z 3 Suprhero.
 7. Kosz czy siatkówka?
   Siatkówka.
8. Kim byś chciała zostać w przyszłości?
   Nie wiem. Nie myślałam o tym.
9. Czy masz rodzeństwo?
   Tak starszego brata.
10. Ross czy Riker? 
    Ross.
11. Czy kibicujesz Rikessie i Rydellington?
    Tak, kocham te pary.

Blogi które nominuje:
1.http://your-decisions-create-your-life-laura.blogspot.com/
2.http://rurarikessarydellington.blogspot.com/
3.http://naughtyboyandcutegirl-raura.blogspot.com/
4.http://rossyilaurasweatheart.blogspot.com/
5.http://raura-i-love.blogspot.com/
6.http://elciatyc.blogspot.com/
7.http://ross-i-laura-impossible.blogspot.com/
8.http://raura-anotherstory.blogspot.com/
9.http://diary-allyson.blogspot.com/
10.http://lynch-vs-marano-wojna.blogspot.com/
11.http://story-of-two-amazing-people.blogspot.com/

Pytania 2:
1. Jak zaczęła się twoja przygoda z bloggerem?
2. Co myślisz o TBM 2?
3. Czy jesteś R5er, Lauratic?
3. Co w sobie lubisz?
4. Ile chciałabyś mieć dzieci i jak dałabyś im na imię w przyszłości?
5. Jak ma na imię twoja babcia i dziadek?
6. Dopingujesz Rikesse i Rydellington? Jak tak to dlaczego?
7. Masz jakieś zwierzątko? Jak tak to jak ma na imię.
8. Wolisz komputer czy laptop?
9. Lubisz Nuttele?
10. Ulubione chipsy i picie?
11. Jaki masz telefon?

Dziękuję za nominację i nie wiem kiedy rozdział.
Kocham Was miśki.
~Dark Angel

czwartek, 10 lipca 2014

Prolog

Jestem Laura Marie Marano mam 18 lat. Mam starszą siostrę Vanesse. Moja mama z tatą mieszkali we Włoszech, a ja z siostrą w Ameryce. No właśnie, mieszkali... mama zmarła rok temu w wypadku samochodowym. Po tym zdarzeniu przyjechałyśmy do Włoszech, bo tata się kompletnie załamał. Obwiniał się o to, że on przeżył a ona nie. Przeżył to najgorzej. Musiałyśmy go prowadzać po psychologach żeby mu pomóc. Było nam okropnie źle. Przecież nikt nie chce żeby jego mama zmarła a tym bardziej prowadzać ojca po psychologach. Bynajmniej nie ja. Niestety nie dało mu się pomóc. Po roku prowadzaniach po jakich tylko się dało psychologach, tata miał tego dość i powiesił się na strychu. O ile nikt nie powiedział  by tego ale ja mówię że cieszę się z tego że tata umarł. Wieże że w niebie jest szczęśliwy z mamą. Czuwa nad nami. Wiem to.
***
Hejka kochani! Jak pisałam wcześniej zabrałam się za prolog i jest. Co o nim sądzicie? Piszcie w komach.
I pytanie do Ani:
Czy nadal uważasz że prolog jest świetny?
~Dark Angel

Przepraszam...

Przepraszam za to, że nie było tyle czasu prologu, ale nie miałam internetu. Awaria była. -.- Dlatego naprawdę przepraszam i zabieram się do pisania.
Jest mi naprawdę miło. Blog istnieje parę dni, a ja już mam 3 obserwatorów! choć nie było tam nawet prologu.
Dziękuję Blue Lynch, Ani i Karoli.
To chyba na tyle więc ja kończę i zabieram się za pisanie.
~Dark Angel

sobota, 5 lipca 2014

Hejka :)

Nazywam się Oliwia i będę prowadzić tego bloga o zespole R5, siostrach Marano i paru innych osobach. Jest to mój pierwszy blog, więc prosiłabym o szczerą opinię napisaną w komętarzu.
To chyba na tyle więc ja się z wami żegnam.

~Dark Angel

Ps. Nie wiem kiedy będzie prolog.